Drodzy blogerzy

Drodzy blogerzy
ePub czas dodania: 2013:02:23 22:31 komentarzy 0
Czy są wśród nas społecznicy? Kto jest społecznikiem – a kto chciałby na blogowaniu zarabiać? Misja czy zysk?

Przyjaciele,

Wspominałem Wam, że jeszcze przed „zniknięciem” NE zrodził mi się w głowie pomysł na nowe, tym razem wspólne, przedsięwzięcie blogerów i komentatorów, którzy spotkali się na NE.

Marzy mi się prawdziwa nowa jakość i prawdziwie niezależny „portal” – tworzony przez społeczników, tzn. ludzi, którzy nie robią tego dla zysku – ale dla wiary, że możemy jeszcze uratować Polskę, i wyzwolić nasz kraj spod okupacji republiki okrągłego stołu i obecnej struktury przestępczej zorganizowanej w państwo.

Prawdziwa niezależność – jedyna niezależność – jest wtedy, kiedy jest się samowystarczalnym – a nie zależnym od pieniędzy inwestora, sponsora, czy reklamodawcy. Śmiać mi się chce jak czytam o niepokornych dziennikarzach albo niezależnych mediach – a tuż obok ich nazwisk czy artykułów widnieją reklamy banków, kredytów, telefonów i innych wielkich korporacji.
Jaka to niezależność – jeśli trzeba pisać tak, żeby „trafić w target” – śmiechu warta.

Dlatego po pierwsze – szukam wśród Was ludzi, którzy są społecznikami i gotowi są złożyć się po parę złotych miesięcznie aby osiągnąć jakiś wspólny cel – np. dotarcie z prawdą do jak największej liczby rodaków.

Marzy mi się bowiem portal BEZ REKLAM i powiązań kapitałowych z jakimkolwiek biznesem. Po prostu. I to jest jednocześnie ta nowa jakość w świecie mediów – jeden z kluczowych atutów i wyróżników tego portalu, który chcę z Wami współtworzyć.

Marzy mi się portal, którego misją będzie dotarcie do jak największej liczby Polaków – jak największa popularność – ale nie po to, żeby zamienić ją na klikalność i wpływy z reklam – tylko po to, aby dotrzeć z PRAWDĄ (w tym z prawdą o naszym państwie i mechanizmach ekonomicznego podboju społeczeństwa) do jak najszerszej społeczności, aby osiągnąć „punkt masy krytycznej”, że tak się brzydko wyrażę.

Marzy mi się portal, który jest autentyczną wspólną w własnością, wspólnym dobrem wszystkich swoich współtwórców – czyli namiastką wolności i demokracji bezpośredniej – tak jak Polska powinna być włanością suwerena, nas wszystkich, czyli całego społeczeństwa polskiego.

Wszystkie istotne decyzje dotyczące portalu byłyby podejmowane wspólnie przez wszystkich współwłaścicieli – mówiąc wprost: w głosowaniach bezpośrednich.

Na przykład sprawa promocji notek – istnieją 2 warianty spełniające ten wymóg:

- albo wspólnie wybieramy redaktora naczelnego, którego w KAŻDEJ CHWILI możemy wspólnie odwołać i zmienić na kogoś innego

- albo wspólnie decydujemy, które notki są promowane, np. każdy z nas przy każdej notce może kliknąć „warta polecenia” – i notki są dynamicznie ustawiane na stronie głównej w kolejności wg ilości głosów „warta polecenia”

Marzy mi się portal, który w ten sposób staje się autentycznym drogowskazem i punktem odniesienia w świecie mediów dla większości Polaków – bo jest prawdziwie niezależny i prawdziwie społeczny i maksymalnie obiektywny jak się da.

Portal który ma autorytet w społeczeństwie – właśnie dlatego, że nie zależy mu na reklamodawcach i klikalności – tylko na dobru Polski i pomyślności Polaków.

Szczerze – bo dowodem na to będzie właśnie to, że jego współtwórcy – współwłaściciele – blogerzy – DOPŁACAJĄ do interesu – a nie czerpią zyski z jego popularności.

Portal, który nie będzie płacił za pisanie dziennikarzom i celebrytom, żeby zwabić czytelników, i co za tym idzie reklamodawców – tylko prawi dziennikarze sami będą chcieli się dołożyć i zapłacić składkę jak zwykli blogerzy tego portalu – żeby móc się pokazać w tak zacnym miejscu.
(o ile w ogóle zgodzimy się tam wpuścić zawodowych dziennikarzy!)

Krótko mówiąc portal będący faktyczną własnością wspólną blogerów (demokracja bezpośrednia w podejmowaniu decyzji dot. portalu), prawdziwie misyjny – a nie komercyjny, prawdziwie NIEZALEŻNY bo samowystarczalny, prawdziwie społeczny, oddolny, obywatelski… ludzki i prawdziwy w tym świecie obłudy i hipokryzji.

Portal ludzi uczciwych…

I tu zaczęła się już w mojej głowie gonitwa myśli… zdałem sobie bowiem sprawę, że tak naprawdę to jest początek organizacji podziemnej Polski, zaczątek nowego państwa powstającego poprzez dobrowolne łączenie się ludzi uczciwych w jedną, spójną społeczność za pomocą narzędzia jakim jest internet i informatyka.

…a jeśli pamiętacie, państwo dla uczciwych ludzi jest to przecież państwo moich marzeń, o którym pisałem w notkach z serii Nowa Wizja Państwa.

A internet sprawia, że nie istnieje bariera odległości pomiędzy naszymi miastami i domami. Możemy zacząć tworzyć wspólnie „państwo” uczciwych ludzi, nie zmieniają miejsca zamieszkania. Internet sprawia, że cała organizacja takiego podziemnego państewka może mieć charakter zupełnie prosty, jawny i prawie darmowy. To nie jest technicznie żaden problem.

I teraz najważniejsze i najlepsze – jeśli tak postawimy sprawę, że łączymy się wg kryterium UCZCIWOŚCI – tzn. że chcemy tworzyć społeczność uczciwych ludzi (Polaków) – to powstaje mechanizm samoujawniania się i wykluczania ludzi nieuczciwych z takiej społeczności.

I to jest najpiękniejsze!!!
Nie potrzebujemy policji, przemocy ani wojska, żeby zagwarantować sobie wzajemną uczciwość wśród ludzi uczciwych!

Ludzie dobrzy i uczciwi nie potrzebują prawa – bo wiedzą jak należy postępować! Prawo (to dobre prawo, sprawiedliwe) zawsze było po to aby chronić dobrych i uczciwych przed nieuczciwymi niegodziwcami. A tutaj mamy naturalny mechanizm eliminacji ludzi nieuczciwych z takiej społeczności.

W normalnym państwie za zdradę ojczyzny jest kula w łeb – najwyższy wymiar kary.
A przecież dla ludzi uczciwych takim najwyższym wymiarem kary jest utrata honoru, brak zaufania, okrycie się hańbą, wykluczenie ze swojej społeczności, banicja, „infamia” – jak powiedziałby Krzysztof Wojtas :)
A ludzie nieuczciwy honoru nie mają! W ogóle im nie przeszkadza utrata honoru ani okrycie się hańbą ani to, że inni zobaczą u nich brak uczciwości!
A więc najwyższym wymiarem kary jaki mamy do dyspozycji jest utrata honoru, hańba i wykluczenie kogoś ze społeczności uczciwych ludzi – i jest to dla ludzi uczciwych ABSOLUTNIE wystarczająca kara, aby chcieli być uczciwi wobec bliźnich!

Rozumiecie, Kochani? :) Czyż to nie piękne?

A to dopiero początek tej pięknej wizji – bo przecież pieniądz to tylko zapis, informacja o stanie posiadania jednostek rozliczeniowych. A więc nie potrzebujemy nic – poza dobrą wolą, wzajemnym zaufaniem i bazą danych – aby w takiej społeczności zacząć tworzyć własną walutę i mini-gospodarkę całkowicie wolną od patologii!
Mogą funkcjonować równoległe Sądy obywatelskie, które będą rozstrzygać sprawy pomiędzy członkami takiej społeczności.
Możliwości są praktycznie nieograniczone – aby zbudować naszą wymarzoną Polskę podziemną – dosłownie ponad patologiczną republiką okrągłego stołu. A kiedy państwo podziemne osiągnie masę krytyczną zupełnie naturalnie staniemy się większością i po prostu „podziękujemy aparatowi III RP za ich usługi” :)

Ale to wizja na lata – a na razie zacznijmy początku, czyli od portalu.

Jak to powinno wyglądać:

1. Trzeba stworzyć wspólną własność – czyli to, czego suwerenem mamy być. Najłatwiej zrzucić się po „parę złotych” – bo pieniądz to własność. Proponuję więc 5zł składki miesięcznej – jako dobrowolny podatek na rzecz tworzenia naszego wspólnego dobra, portalu – to czyni z nas pełnoprawnego członka społeczności. Można oczywiście wpłacać więcej – wedle uznania i możliwości.

2. Dysponując choćby niewielką kwotą – już mamy ziemię pod „własne państwo” czyli domenę i serwer.

3. Oczywiście jest to też pierwsza ważna decyzja, którą podejmiemy wspólnie – jaką domeną chcemy ochrzcić taki nasz portal.

4. Następnie, po zgromadzeniu środków – kupimy, zamówimy, zlecimy – oprogramowanie, czyli kod naszego portalu. (technicznie i graficznie skrypt nowego ekranu był prawie dobry na początek)

5. Potem, wpływające środki będziemy przeznaczać na popularyzowanie naszego portalu. Inne portale zarabiają na reklamie – a my damy im zarobić :) – nie będziemy mieć reklam ale za to to my będziemy się reklamować na innych portalach, gazetach, itp.

6. Będziemy gromadzić środki, a priorytetem będzie PROPAGOWANIE prawdy czyli dotarcie z naszym portalem do jak największej liczby rodaków. Jak tylko zbierzemy odpowiednią sumę – inwestujemy w promocję portalu, przyciągamy coraz więcej uczciwych ludzi – mamy coraz większe wpływy z „podatków” (5 zł pogłównego miesięcznie) – i inwestujemy w jeszcze większą promocję portalu, itd.

Kto chce być współzałożycielem takiej społeczności? Kto chce zacząć dzisiaj budowę normalnej Polski (choć podziemnej), ramię w ramię z uczciwymi ludźmi?

Liczę na to, że w komentarza o tym porozmawiamy – i zgłoszą się osoby poważnie zainteresowane tym pomysłem.
Wówczas wybierzemy spośród siebie kogoś komu najbardziej ufamy – i on będzie skarbnikiem, czyli pełnił pierwszą i najważniejszą na razie funkcję w naszej społeczności. Do niego będziemy przelewać pieniądze – a on będzie odpowiedzialny za całkowitą przejrzystość informacji – ile jest w skarbcu i kto wpłacił – czyli kto jest członkiem naszej społeczności. (po pseudonimach oczywiście, pewien stopień anonimowości uważam, że musimy zachować)
Skarbnik będzie również bardzo ważny z tego względu, że będzie znał nasze wszystkie dane – i ma je zachować dla siebie.

Nie muszę dodawać, że naszą największą siłą i zasadą jest UCZCIWOŚĆ – więc jakakolwiek nieuczciwość w sprawach wagi państwowej (kasa w skarbcu, nasze dane, i prawdziwość informacji) traktowana będzie jako zdrada i oznacza okrycie się hańbą i wykluczenie ze społeczności. Raczej na zawsze.

Taką decyzję oczywiście podejmiemy wspólnie – jako Sąd obywatelski – zanim w przyszłości nie zaczniemy wyłaniać spośród siebie Sędziów, czyli najbardziej zaufanych członków społeczności.

Zapraszam do dyskusji. Wasza kolej :)

Tagi

licznik: 1584 + 3 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
@Freedom 0|0
Nie rozumiem tej niechęci do reklam i do biznesu. Co jest złego w biznesie? Co jest złego w reklamach?

Jeśli Twoją misją jest dotarcie do jak największej liczby czytelników, to znaczy, że musisz się reklamować. A zatem jak Ty się reklamujesz, to dobrze, ale Ty nikogo reklamować nie będziesz, bo to źle, tak?
GPS
2013-02-24 18:43
@Autor 0|0
Na pytanie "mieć, czy być?", odpowiem: można jedno i drugie.
Jak to zrobić? Oto jest pytanie :-), na które częściowo odpowiadasz.

Gdy uda mi się poruszać tu w miarę swobodnie, to skrobnę coś na temat.
Pozdrawiam :-)
2013-02-24 21:35
# @GPS 2013-02-24 18:43 0|0
Nie ma nic złego w biznesie. Nie ma nic złego w reklamowaniu się.

Najchętniej zrobiłbym 2 przedsięwzięcia równolegle: jedno komercyjne - a drugie misyjne.

Myślę, że wtedy zobaczyłbyś od razu różnicę między tym jak wygląda coś co istnieje dla zysku - a tym jak wygląda coś co istnieje z zupełnie innego powodu.

Bo to są dwie ZUPEŁNIE różne rzeczy, priorytety, motywacje, intencje, treści... to zupełnie inne światy.

Źle mnie rozumiesz - to nie jest niechęć do biznesu i reklam - to jest chęć zrobienia czegoś INNEGO niż biznes.
A to że każdy musi jakoś zarabiać na życie jest oczywiste - ale życie to nie tylko zarabianie.
2013-02-24 22:00
# @Freedom 2013-02-24 22:00 0|0
Moim zdaniem pisząc, że jest kolosalna różnica między tymi, którzy działają dla zysku, a tymi, którzy działają dla jakichś wartości wyższych, których nie wymieniasz, wykazujesz pogardę dla naszego tradycyjnego, cywilizacyjnego etosu rycerza czy rzemieślnika.

Nasi przodkowie, rzemieślnicy i rycerze, działali dla idei, poświęcali dla niej życie, ale w ogóle by nie zrozumieli jakbyś im zaczął tłumaczyć, że za tą ich działalność nie należy się zapłata, że nie powinni mieć z tego zysku, że powinni robić jeszcze coś innego, co pozwalałoby im utrzymać siebie i rodzinę.

Podział życia na hobby i zawód, to wymysł niedawny, lewacki - to sztuczny twór ideologi marksistowskiej. Wcale nie było tak, że bracia Wright zarabiali na życie produkcją rowerów, a latanie to było ich hobby.
GPS
2013-02-24 23:43
  0|0
Dobrze piszesz. Wydaje mi się, że grunt to współdziałanie i zaangażowanie. Trzeba sporządzić jakąś listę, kto na czym się zna, w czym mógłby pomóc.

Fajnie, jakby znaleźli się tu jacyś prawnicy, graficy, osoby aktywne, którym na czymś zależy. W ten sposób urośniemy w siłę. Tak na dobrą sprawę, to już jesteśmy silni, bo stanowimy elitę społeczeństwa, dostarczamy światu wiadomości, informacji, a to już coś.
2013-02-25 20:10
# @Obsługa techniczna 2013-02-25 20:10 0|0
A kontaktowałeś się z 3obiegiem? Z nimi byś się świetnie uzupełniał.
GPS
2013-02-28 02:46
# @GPS 2013-02-24 23:43 0|0
Przypisujesz mi słowa i intencje, których nie wypowiedziałem. Nie zostałem najwidoczniej zrozumiany przez Ciebie.


Nie pisałem o ludziach - tylko o samym przedsięwzięciu.

Inaczej wygląda przedsięwzięcie, które się robi dla zysku, które ma być zyskowne i przynieść dochód.

Zupełnie inaczej wygląda przedsięwzięci, w którym zysk nie ma żadnego znaczenia bo robi się je z zupełnie innych powodów.

To obrazowo taka różnica jak między chodzeniem do pracy a chodzeniem do kina z dziewczyną :)
A jedno i drugie może robić ta sama osoba, nawet tego samego dnia.
2013-02-28 09:12
''Marzy mi się portal, którego misją będzie dotarcie do jak największej liczby Polaków'' 0|0
Takim portalem na razie jest onet.

Ma Pan jakieś wnioski w tym temacie?
2013-03-04 15:01
# @GPS 2013-02-24 23:43 0|0
Czy słowo "lewacki" ma mieć ładunek emocjonalny negatywny?
2013-03-04 18:57
# @Freedom 2013-02-28 09:12 0|0
Poddać pod głosowanie.
Czynna demokracja w praktyce.
Kto lubi hierarchię - poradzi sobie.
2013-03-04 19:00
# @Obsługa techniczna 2013-02-25 20:10 0|0
Oj... -:)))
By się nam rola służebna wobec tych - dla których elitą chcielibyśmy być - gdzieś nie zapodziała.
Elitę - naród wybiera spontanicznie - uznając poszczególnych ludzi - jako wzór do naśladowania.
Zbiór tych ludzi - to elita. I niekonecznie zabiorą ze sobą kolegów...-:)
2013-03-04 19:05
# @circ 2013-03-04 15:01 0|0
Należy rozumieć, że jedynie formuła onetu - to dotarcie do jak największej liczby Polaków?
2013-03-04 19:15